Luiza Słychan

adwokat

Reprezentuję kobiety oraz ich rodziny w postępowaniach toczących się przeciwko osobom udzielającym im świadczeń medycznych.
Jestem z Tobą na każdym etapie walki o Twoje prawa.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

Seksuolożki. Sekrety gabinetów

Luiza Slychan29 września 2022Komentarze (0)

Witaj Kochana!

Ależ ten czas od poprzedniego wpisu z kategorii Poza gabinetem zleciał.

Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia kiedy!

Zastanawiasz się z jaką książką dziś do Ciebie przychodzę?

Jeśli tak…

Zapraszam Cię zatem na filiżankę pysznej kawy lub ulubionej herbaty. Gotowa? Usiądź wygodnie, a ja polecę Ci kolejną z książek, które warto przeczytać.

Tym razem zaproponuję Ci pozycję, która – w moim odczuciu – pozostawia spory niedosyt.

Być może jest to efektem tego, że seks jest tak szerokim tematem, że chyba nie sposób go wyczerpać.

Im więcej czytam na temat seksu oraz seksualności kobiet, tym więcej w mojej głowie pojawia się pytań.

Ginekolog zapyta Cię o ostatnią miesiączkę. A seksuolog – czy czerpiesz radość z seksu. Seks jest papierkiem lakmusowym relacji. Czy można tworzyć dobry związek bez udanego życia seksualnego? Czy problemy małżeńskie można rozwiązać w łóżku?

„Seksuolożki. Sekrety gabinetów”

Autorką książki jest Marta Szarejko. Ceniona dziennikarka, reportażystka. Odważnie łamie dotychczasowe tabu i opowiada o seksie w sposób otwarty i przystępny.

Za swoją bestsellerową książkę: „Seksuolożki. Sekrety gabinetów” otrzymała studencką nagrodę Mediatory 2019 w kategorii ProwokaTOR. Publikowała m.in. w „Dużym Formacie”, „Wysokich Obcasach”, „Dwutygodniku”. Laureatka Konkursu Stypendialnego Fundacji im. Ryszarda Kapuścińskiego – Herodot.

Seksuolożki. Sekrety gabinetów.

Książka napisana jest w formie wywiadów. Zawiera rozmowy przeprowadzone z kobietami seksuolożkami o kobiecej seksualności. W mojej ocenie, stanowi zestaw odpowiedzi na pytania, które nurtują nie jedną z nas. Odpowiedzi, które mogą zmienić życie wielu kobiet.  Autorka – jak sama o tym pisze – wraz ze swoimi rozmówczyniami odkrywa sekrety polskich gabinetów seksuologicznych. Zadaje pytania na które kobiety chciałyby znać odpowiedzi, ale częstokroć nie miały kogo zapytać.

Dlaczego?

Bowiem o seksie chciałybyśmy wiedzieć wszystko. Niemniej jednak, np. wstyd powstrzymuje nas przed zadawaniem pytań.

Myślę, że ta książka – mimo, iż zawiera wywiady z seksuolożkami, a nie ich pacjentkami – przedstawia „samo życie” widziane właśnie z perspektywy pacjentek gabinetów seksuologicznych.

[kliknij aby kontynuować…]

Oświadczenie pro futuro

Luiza Slychan31 sierpnia 2022Komentarze (0)

W naszym kraju jak bumerang powracają dyskusje dotyczące zagadnień związanych m.in. z eutanazją oraz możliwością składania przez pacjentów tzw. oświadczeń pro futuro

Czym jest oświadczenie pro futuro?

Jest to tzw. testament życia.

Ujmując to prościej:

Przez oświadczenia pro futuro należy rozumieć oświadczenia woli złożone na przyszłość, tj. w odniesieniu do zdarzeń przyszłych, które mogą wystąpić lub wystąpią z całą pewnością [np. oświadczenie o sprzeciwie wobec wykonania określonej interwencji medycznej na wypadek utraty przytomności].

Tym samym, nie sposób jest zaprzeczyć, że oświadczenia te stanowią gwarancję poszanowania oświadczenia woli każdego pacjenta w kontekście jego prawa do samostanowienia o tym, czy chce być poddany procesowi leczenia, uciążliwej terapii, czy nawet reanimacji.

Poszanowanie domniemanej woli pacjenta, która wyrażona została za życia

Jedną z podstawowych gwarancji poszanowania prawa pacjenta do samostanowienia, jest instytucja świadomej zgody.

Niestety, obecnie istniejące w naszym kraju regulacje prawne, w sposób niewystarczający chronią autonomię pacjentów, którzy nie są zdolni do świadomego wyrażenia zgody, a jednocześnie nie posiadają przedstawiciela ustawowego [np. pacjenci którzy utracili przytomność]. Nasz ustawodawca nie przewidział bowiem sytuacji, w których pacjent – przed utratą zdolności do wyrażenia zgody – wyraził dyspozycję co do postępowania medycznego względem niego.

Skoro nie ma jasnych regulacji prawnych, czy wszystko stracone?

W mojej ocenie, nie.

Oświadczenie pro futuro na wypadek utraty przytomności

Godność, czy też prawo do samostanowienia, które nierozerwalnie wiążą się z instytucją zgody, przysługują człowiekowi bez względu na stan w jakim się znajduje.

Zagadnienie ma szczególne znaczenie m.in. w zakresie – dość powszechnych w obecnych czasach – sprzeciwów pro futuro na wykonanie czynności leczniczych z użyciem krwi lub preparatów krwiopodobnych.

Jak już wskazałam powyżej kwestie tych oświadczeń nie zostały uregulowane przez przepisy prawa odnoszące się do wyrażania zgody na leczenie, czy też sprzeciwu co do udzielania świadczeń zdrowotnych.

Niemniej jednak, problematyka ich respektowania obecna jest w orzecznictwie.

Orzeczenia Sądów stanowią próbę wykładni zmierzającej do jak najpełniejszej ochrony praw pacjenta w chwili, gdy brak jest odpowiednich regulacji prawnych.

Dla przykładu, zgodnie z postanowieniem Sadu Najwyższego z dnia 27.10.2005 r., wydanym w sprawie o sygn. akt: III CK 155/05:

Oświadczenie pacjenta wyrażone na wypadek utraty przytomności, określające wolę dotyczącą postępowania lekarza w stosunku do niego w sytuacjach leczniczych, które mogą zaistnieć, jest dla lekarza – jeżeli zostało złożone w sposób wyraźny i jednoznaczny – wiążące.

Zasada poszanowania autonomii pacjenta nakazuje respektowanie jego woli, niezależnie od motywów [ideologicznych, zdrowotnych itp.], toteż przyjąć należy, że brak zgody pacjenta na określony zabieg [rodzaj zabiegów] jest dla lekarza wiążący i znosi odpowiedzialność karną lub cywilną, natomiast w wypadku wykonania zabiegu – delegalizuje go.

 

Zagadnienie oświadczeń pro futuro jest bardzo złożone. Jeśli chciałabyś dowiedzieć się na ich temat więcej, zapraszam Cię do kontaktu.

Gorąco zachęcam Cię także do zaobserwowania mojego profilu na IG.

 

O tym jaki jest podstawowy katalog praw pacjenta oraz jak ukształtowany jest system ochrony tych praw, informowałam Cię w moich pierwszych wpisach.

Tym razem, chciałabym powyższy katalog rozszerzyć o zagadnienie prawa pacjentek do życia rodzinnego.

I – od razu – zaznaczę, że poruszając powyższe zagadnienie nie mam na myśli tego, że przebywając w szpitalu masz prawo do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z osobami najbliższymi.

Oczywiście masz takie prawo! Niemniej jednak, dziś nie będzie o tym.

Prawo do życia rodzinnego

Może na sam początek odrobinę kwestii prawnych. Ale spokojnie, nie zasypię Cię tu dużą ilością przepisów. 🙂

Zgodnie z art. 18 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:

,,Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.”

Zgodnie z treścią art. 47 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej:

,,Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.”

Chyba nie powinno więc nikogo zdziwić jeśli teraz wskażę, że w tym przypadku prawo do życia rodzinnego dotyczy nie tylko pacjentek, ale także osób dla nich najbliższych.

Dlaczego o tym piszę?

Ponieważ mając na względzie – ewentualne – zagrożenia niosące za sobą udzielane świadczenia zdrowotne, chciałabym abyś miała świadomość, że nie tylko Ty jako pacjentka, ale również Twoi bliscy macie możliwość uzyskania rekompensaty majątkowej m.in. w przypadku śmierci, ciężkiego uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia.

Owszem poszkodowaną będzie sama pacjentka, niemniej jednak – w takiej sytuacji – szkoda powstała po stronie pacjentki jednocześnie rodzi naruszenie praw osób dla niej najbliższych.

Prawo do życia rodzinnego a katalog dóbr osobistych

Może zacznijmy od tego czym są dobra osobiste?

Dobra osobiste przysługują wszystkim osobom fizycznym. Mają charakter niemajątkowy, nie mogą być przenoszone [są niezbywalne], nie można się ich zrzec, a gasną wraz ze śmiercią podmiotu uprawnionego.

Gdzie znajdziemy katalog dóbr osobistych?

Kodeks cywilny w art. 23 wymienia przykładowy katalog takich dóbr.

,,Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.”

Nie trudno zauważyć, że w tym katalogu nie znajduje się zapis o życiu rodzinnym. I właśnie dlatego zwracam na to Twoją uwagę.

Mimo, że art. 23 k.c. nie zawiera owego zapisu – w świetle orzecznictwa sądów – przyjąć należy, że życie w rodzinie jest jednym z kluczowych dóbr osobistych człowieka.

,,Rodzina jako związek najbliższych osób, które łączy szczególna więź wynikająca najczęściej z pokrewieństwa i zawarcia małżeństwa, podlega ochronie prawa. Dotyczy to odpowiednio ochrony prawa do życia rodzinnego obejmującego istnienie różnego rodzaju więzi rodzinnych. Dobro rodziny jest nie tylko wartością powszechnie akceptowaną społecznie, ale także uznaną za dobro podlegające ochronie konstytucyjnej. Art. 71 Konstytucji stanowi, że Państwo w swojej polityce społecznej i gospodarczej ma obowiązek uwzględniania dobra rodziny. Dobro rodziny wymienia także art. 23 k.r.o., zaliczając obowiązek współdziałania dla dobra rodziny do podstawowych obowiązków małżonków. Więź rodzinna odgrywa doniosłą rolę, zapewniając członkom rodziny między innymi poczucie stabilności, wzajemne wsparcie obejmujące sferę materialną i niematerialną, gwarantuje wzajemną pomoc w wychowaniu dzieci i zapewnieniu im możliwości kształcenia. Należy zatem przyjąć, że prawo do życia rodzinnego i utrzymania tego rodzaju więzi stanowi dobro osobiste członków rodziny i podlega ochronie na gruncie art. 23 i 24 k.c.” – wyrok SN z dnia 14.01.2010 r., sygn. akt: IV CSK 307/09

Naszej uwadze nie może umknąć również treść – znowelizowanego – przepisu art. 446 k.k., zgodnie z którym sąd może zasądzić na rzecz poszkodowanej lub osoby dla niej najbliższej:

  • rentę,
  • odszkodowanie,
  • zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę,
  • zwrot kosztów leczenia i pogrzebu.

* * *

Uffff!

Oczywiście przepisów dotyczących tego zagadnienia mogłabym wymienić więcej.

Nie chcę Cię jednak ”przygnieść” nimi zbytnio.

Poruszyłam więc tylko te najbardziej podstawowe kwestie. Tak, abyście – Ty i najbliższe dla Ciebie osoby – mieli świadomość przysługujących Wam roszczeń.

Jeśli jednak chciałabyś dowiedzieć się więcej, zapraszam Cię do kontaktu.

Gorąco zachęcam Cię także do zaobserwowania mojego profilu na IG.

 

Odzyskaj błysk w oku

Luiza Slychan19 sierpnia 2022Komentarze (0)

Dzień dobry Kochana!

Jak się czujesz? Czytałaś poprzednie wpisy z kategorii Poza gabinetem:) ?

A może dziś jesteś tu pierwszy raz? Konieczne daj znać, jestem bardzo ciekawa!

Tymczasem ja, ponownie…

Zapraszam Cię na filiżankę pysznej kawy lub ulubionej herbaty. Gotowa? Usiądź więc wygodnie, a ja polecę Ci kolejną z książek, które warto przeczytać.

Masz dobrą pracę i udane życie osobiste. Ale czujesz, że nadal czegoś Ci brakuje?

Czujesz się jakaś taka ,,niepełna”?

A może jesteś mamą na pełny etat i całą dobę pochłania Cię dbanie o dom oraz opieka nad Twoimi pociechami?

Masz już dość? Ile razy mówiłaś sama do siebie: Dość! Nie mam siły, już dłużej tak nie dam rady!

Nie sądzisz, że najwyższy czas się zatrzymać? Zastanowić nad tym jak wygląda Twoje życie oraz, czy takiego życia właśnie chcesz?

Czas nauczyć się słuchać swojego wewnętrznego głosu i zacząć żyć tu i teraz!

,,Odzyskaj błysk w oku”

Odzyskaj błysk w okuAutorką książki jest niesamowita kobieta Barbara Pasek. Life coach, dziennikarka oraz autorka bloga. Śmiało mogę stwierdzić, że jest to kobieta, której misją jest wspieranie innych kobiet w powrocie do swojej mocy, mądrości i miłości do siebie. Daje nam narzędzia do tego jak się ”obudzić” i zacząć żyć. Ale wiecie… tak naprawdę zacząć żyć, a nie egzystować i przeżywać z dnia na dzień.

To opowieść o życiu po swojemu i odkrywaniu w nim ścieżki serca. Bo przecież jeśli nie czujesz gdzie zmierzasz, to zawędrujesz tam, gdzie może jest wygodnie, ale niekoniecznie dla Ciebie. Autorka na własnym przykładzie pokazuje w jaki sposób wsłuchać się w swój wewnętrzny głos oraz znaleźć w sobie odwagę i siłę, aby za tym głosem podążać.

Jeżeli kobieta chce zrozumieć siebie, zmienić coś w swoim życiu, chce w końcu zrealizować skrywane marzenia, często potrzebuje motywacji, dobrego przykładu, kopniaka. Tytułowy błysk w oku to siła, którą ponownie poczułam po przeczytaniu tej książki. – Agata Niemiec

Dlaczego polecam tę książkę?

Ponieważ książka – dosłownie – trafia w samo serce i mocno za nie chwyta!

Inspiruje i przywraca wiarę w marzenia, które gdzieś – z biegiem lat – się ulotniły.

W 100% zgadzam się z autorką, że gdy żyjemy w zgodzie ze sobą, nasze oczy wibrują blaskiem, przeszywającą obecnością czegoś głębokiego. Twojej duszy.

W mojej ocenie, ta pozycja jest idealnym wsparciem dla kobiet, które pogubiły się w swoich aspiracjach, w dążeniach do obranych celów oraz spełnianiu oczekiwań otaczającego ich świata.

Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że na łamach jej lektury docierała ona do moich najciemniejszych zakamarków. Wyciągała na światło dzienne to, co często starałam się zepchnąć w otchłań – poza granice mojej świadomości.

Ta książka to zaproszenie do wolności. Do bliskości ze sobą oraz spojrzenia na siebie życzliwym okiem.

Niewątpliwie atutem książki jest piękna szata graficzna oraz lekkie pióro autorki. Dzięki temu czyta się ją szybko i przyjemnie. 🙂

O sensie życia się nie czyta – jego należy doświadczać. Każdą komórką, każdym fragmentem Twojego ciała. Wraz z każdym deszczem spadającym na Twój język i rozczarowaniem, które rozrywa serce. Tylko Ty jesteś odpowiedzią, tylko Twoje serce wie, gdzie chce podążać, tylko w Tobie jest jedna historia do przeżycia – jedna na 7,5 miliarda ludzi. – Barbara Pasek

* * *

Kochane Kobiety!

Większość z nas uwięziona jest w powinnościach życia codziennego. Z każdym dniem oddalamy się od siebie i swoich potrzeb.

Nieustannie się krytykujemy. Oceniamy siebie zbyt surowo.

Może czas odpuścić?

Nie musimy być zawsze idealne, wspaniałomyślne i gotowe na poświęcenie wszystkich swoich planów i marzeń, tylko po to aby zadowolić innych.

Jeśli czujesz się zagubiona, czas się odnaleźć.

Czas zacząć żyć!

Ściskam Cię mocno!

 

O tym, że jako pacjentka masz prawo do poszanowania Twojej intymności i godności, pisałam już wiele razy.

Proszę Cię, abyś zawsze o tym pamiętała.

Udzielanie świadczeń zdrowotnych wymaga respektowania m.in. prawa pacjentki do intymności. 

Co za tym idzie?

Jednym z elementów tego prawa jest…

Prawo do odmowy obecności osób trzecich podczas udzielania świadczeń zdrowotnych

Masz prawo do wyrażenia sprzeciwu wobec uczestnictwa – przy udzielaniu świadczenia zdrowotnego – osób, których obecność nie jest bezwzględnie konieczna do prawidłowego przeprowadzenia określonej czynności medycznej.

Informując Cię, że masz prawo sprzeciwić się obecności innych pacjentek, salowych etc. w trakcie udzielania świadczeń medycznych, chyba Cię nie zaskoczę. 🙂

Ale co z obecnością np. studentów kierunków medycznych?

Kwestia kręgu osób, które mogą być obecne przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych uregulowana została w:

Art. 22 ust. 2 Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta który stanowi, iż:
,,Osoby wykonujące zawód medyczny, inne niż udzielające świadczeń zdrowotnych, uczestniczą przy udzielaniu tych świadczeń tylko wtedy, gdy jest to niezbędne ze względu na rodzaj świadczenia lub wykonywanie czynności kontrolnych na podstawie przepisów o działalności leczniczej. Uczestnictwo, a także obecność innych osób wymaga zgody pacjenta, a w przypadku pacjenta małoletniego, całkowicie ubezwłasnowolnionego lub niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody, jego przedstawiciela ustawowego, i osoby wykonującej zawód medyczny, udzielającej świadczenia zdrowotnego.”

Musisz jednak wiedzieć, że ww. przepis nie ma zastosowania m.in. do klinik i szpitali akademii medycznych.

Art. 36 ust. 4 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty wprost stanowi, iż:
,,Do klinik i szpitali akademii medycznych, medycznych jednostek badawczo-rozwojowych i innych jednostek uprawnionych do kształcenia studentów nauk medycznych, lekarzy oraz innego personelu medycznego w zakresie niezbędnym do celów dydaktycznych nie stosuje się art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.”

Warto jest jednak wiedzieć, że sam fakt przyjęcia do szpitala klinicznego nie jest równoznaczny z wyrażeniem – nieodwoływalnej – zgody na uczestnictwo studentów w trakcie udzielania świadczeń zdrowotnych . Po prostu w przypadku podmiotów wskazanych w art. 36 ust. 4 ww. ustawy, pacjentka nie musi wyrażać odrębnej zgody na ich uczestnictwo. Niemniej jednak, pacjentka ma prawo wyrazić sprzeciw wobec ich obecności.

Co za tym idzie, udział innych osób w udzielaniu świadczeń zdrowotnych – w tym między innymi studentów kierunków medycznych – jest możliwy wyłącznie po wyrażeniu przez Ciebie zgody.

Ty, jako pacjentka, bądź jako przedstawiciel ustawowy małoletniej córki, możesz sprzeciwić się obecności osób trzecich [w tym studentów], w trakcie udzielania świadczeń zdrowotnych.

Ba! Nie musisz nawet podawać powodu dla którego wyrażasz sprzeciw.

Abstrahując od powyższego, nie można zapominać, że lekarz ma prawny i etyczny obowiązek poszanowania godności pacjentki, a więc i jej prawa do prywatności i intymności. Jego relacje z pacjentką powinny być oparte na wzajemnym zaufaniu.

Intymność i godność pacjentki należy do jej dóbr osobistych chronionych na podstawie art. 23 i art. 24 Kodeksu cywilnego i stanowi wyraz konstytucyjnej zasady poszanowania godności człowieka.

Stwierdzić zatem należy, że w sytuacji, gdy pacjentka – przebywająca w szpitalu klinicznym – wyraźnie sprzeciwia się obecności studentów, lekarz powinien uszanować jej życzenie.

Co prawda, ww. przepis art. 36 ust. 4, nie przewiduje w swej treści konieczności wyrażenia przez pacjentkę sprzeciwu, możliwość taka wynika jednak z innych zasad prawnych, w tym z zasady poszanowania godności i intymności pacjenta.